1 funt szterling = PLN
Pogoda w Peterborough
Peterborough
+10°C
Dzisiaj jest: 20.9.2018
   accidentZigZag-Baner    sat montaz
polbud omega   SZKOLA INTERNETOWA BANER
 SHA baner  

POLSKI KLUB KENDO W PETERBOROUGH

fotograf_peterborough_kendo 9To będzie rzecz o grupie zapaleńców, która trenuje swoje ciało i ducha (nie zawsze w tej kolejności) w każdy wtorek i niedzielę, w Hampton Leisure Centre. Nakładają na siebie ken dogu: kote na nadgarstki i przedramiona, tare na dolne partie ciała i maskę men. Do ręki biorą shinai. I kroczą Drogą Miecza. O klubie szermierki japońskiej Shiro Washi, w którym trenuje się Kendo, opowiadają jego założyciele; Tomasz Rogut i Dominik Paprzycki.


Czym jest Kendo? Czy można w kilku zdaniach wytłumaczyć jego istotę?

 

Dominik Paprzycki: Kendo, obok Iaido, jest współczesną odmianą japońskiej szermierki. Egzystuje zarówno jako dyscyplina duchowa, gdzie koncentracja, wewnętrzna harmonia, dążenie do doskonałości prowadzą do budowy silnej osobowości oraz równowagi między ciałem a umysłem, a także jako dyscyplina sportowa, umożliwiająca poprawę zdrowia i rozwój fizyczny. Umożliwia też rywalizację współczesnych wojowników na arenie krajowej i międzynarodowej.

 

Tomasz Rogut: Współczesne Kendo (Droga Miecza) wywodzi się bezpośrednio z Kenjutsu, szermierki bojowej, praktykowanej w Japonii począwszy od XI wieku. Dawne Kenjutsu ćwiczono zawsze ostrym mieczem, było to nie tylko niebezpieczne, ale i kosztowne, bo cenne miecze w czasie codziennych ćwiczeń ulegały uszkodzeniom i konieczna była naprawa lub nawet wymiana głowni. W początkach XVII stulecia, by uczynić trening bezpieczniejszym, szermierze zaczęli wprowadzać różnego rodzaju sprzęt ochronny. Ostry samurajski miecz zastąpiono najpierw drewnianym o nazwie bokken, później bambusowym shinai, wprowadzono także ochraniacze na nadgarstki i przedramiona kote oraz ochraniacz tułowia. Rynsztunek był coraz bardziej doskonalony. Gdy dodatkowo wprowadzono zabezpieczenie dolnej partii ciała, tare, i maskę, men, standardowy ubiór do Kendo, zwany ken dogu „wyposażeniem do kendo” stał się kompletny. Jeszcze przed XIX wiekiem wypracowano metody oceny poprawności techniki, a przepisy dotyczące zabronionych akcji, takich jak uderzanie w niechronione części ciała, zyskały powszechną aprobatę. Szermierze mogli ćwiczyć techniki w pełnym kontakcie i rozgrywać bezkrwawe pojedynki.

Obecnie mówi się o 4 milionach kendoków na całym świecie W Anglii liczba ta nie przekracza 30 klubów, a większość z nich i tak znajduje się w Londynie.

W 1966 roku w Londynie powstało pierwsze dojo pod szyldem powstałej dwa lata wcześniej Brytyjskiej Federacji Kendo. Nenriki Dojo, bo o nim mowa, działa nieprzerwanie od tego czasu i jest jednym z najstarszych klubów Kendo w Europie. Do Polski Kendo dotarło w 1973 roku, kiedy to Mizushima Takao, student z Japonii, wspólnie z Konradem Szczeparą oraz Andrzejem Kustoszem założyli pierwszą sekcję w Łodzi. O intensywności oraz zaangażowaniu w treningi świadczy fakt, że już w 1980 roku Andrzej Kustosz jako pierwszy polski zawodnik zdobył srebrny medal na zawodach w Tokio. To właśnie głównie za sprawą Sensei Kustosza oraz wielu innych, którzy wkładali ciężką pracę w rozwój tej sztuki, polskie Kendo, obchodzące w tym roku swój 41. Jubileusz, może pochwalić się tyloma wspaniałymi osiągnięciami.

 

Kendo opiera się na kodeksie bushido – jakie są jego główne zasady?

 

D.P.: Busido czyli Droga Wojownika (Bushi – wojownik, Do – droga, sposób postępowania) było tworem japońskiego feudalizmu. Był to początkowo niepisany, później ściśle określony kodeks regulujący życie samurajów. Głównymi jego zasadami była bezwzględna lojalność wobec suwerena, honor i odwaga na polu walki. Współcześnie samurajów nie ma, a ostry miecz zastąpiono elastycznym bambusem - jednak pewne elementy etyczne bushido, takie jak np. szacunek wobec innych, skromność oraz uczciwość, przetrwały i są bardzo przestrzegane w tradycyjnych sztukach walki.

Pamiętam jeden z pojedynków Kendo, w którym sędziowie zabrali młodemu zawodnikowi zdobyty sekundę wcześniej punkt, bo ucieszył się on z tego, że trafił przeciwnika. W tym przypadku dało o sobie znać zbyt duże ego zawodnika. Jest to niedopuszczalne.

 

Czego jeszcze może nas nauczyć Kendo?

 

D.P.: Przede wszystkim jest to znakomity sposób na walkę ze stresem i poprawienie własnej kondycji. Kendo uczy, jak oddać szacunek przeciwnikowi, a jednocześnie stawić mu silny opór i zachować skromność mimo wygranej. Uczy także pokory wobec własnych błędów. Kendo nie można nauczyć się w miesiąc, rok a nawet 10 lat. Jest to ciągła praca, dążenie do doskonałości. Trzeba być wytrwałym. W pojedynkach Kendo ogromną rolę odgrywa psychika. Trzeba umieć się skoncentrować i panować nad emocjami. Jeśli przeciwnik zauważy, że się boimy lub jesteśmy niecierpliwi, będzie umiał to wykorzystać i z całą pewnością wygra walkę.

 

Czy każdy może trenować Kendo? Czy są jakieś przeciwwskazania np. zdrowotne?

 

D.P.: W Kendo bardziej niż siła czy szybkość liczy się technika, dlatego jest to sport dla każdego w każdym wieku. Są osoby, które zaczynają później, a odnoszą większe sukcesy niż te, które zaczynały wcześniej. Intensywność treningów dostosowana jest do poziomu trenujących. Oczywiście, aby coś osiągnąć, to trzeba sobie podnosić poprzeczkę. Moim zdaniem każdy, kto jest w stanie chodzić, może zacząć ćwiczyć Kendo. Nie każdemu jednak taki trening będzie odpowiadał, bo wymaga poświęceń i determinacji a efekty są proporcjonalne do włożonej pracy.

Kendo jest sportem mało urazowym. W zasadzie ćwiczący nie nabywa żadnych kontuzji, chyba że przystąpi do treningu bez rozgrzewki. Ochraniacze i technika uderzeń eliminują, można powiedzieć, w stu procentach jakiekolwiek kontuzje, dzięki temu razem ze sobą mogą ćwiczyć dzieci, młodzież oraz dorośli.

 

Czy Kendo to zajęcie także dla kobiet? Czy są jakieś różnice w sposobie trenowania tej sztuki walki przez mężczyzn i kobiety?

 

T.R.: Jak najbardziej tak. Kobiety od dawna trenowały różne sztuki walki i Kendo nie jest wyjątkiem. W Japonii, gdzie od 2012 Kendo wróciło jako część podstawowego curriculum zajęć wychowania fizycznego w szkołach, dziewczynki ćwiczą „ramię w ramię” z chłopcami, a na zawodach w stylu open często stają przeciwko nim. Często mówi się również, że treningi kobiet są o wiele bardziej techniczne, ponieważ wiele z nich nie posiada dużej siły fizycznej i nadrabiają to doskonałością techniki. Wiele razy pytałem też kobiety o powody, dla których zaczęły ćwiczyć Kendo i najczęstszą odpowiedzią było to, że na treningu uczą się stanowczości i wiary w siebie. Owocuje to potem w ich życiu prywatnym i pozwala im również odnosić sukcesy zawodowe czy stawiać czoła codziennym problemom. Pozycja kobiet w Kendo jest bardzo silna a ich determinacja i samozaparcie w treningach sprawia, że wiele z nich staje się cenionymi zawodniczkami, rozpoznawalnymi na arenach światowych.

Mówiąc o kobietach w Kendo nie sposób nie wspomnieć o sukcesach i to nie małych naszych polskich kendoczek. Polki od lat zdominowały europejską scenę Kendo a do ich osiągnięć należą między innymi; brązowy medal na drużynowych Mistrzostwach Europy w Berno w 2004 roku, czy srebrny medal na Mistrzostwach Europy w Lizbonie w 2005 roku. Osiągnięcia indywidualne są znacznie bardziej liczne i nie sposób je tu wymienić. Nasze kendoczki stają na podiach nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie, a od niedawna nawet w Japonii. Wspomnę jeszcze, że na najbardziej prestiżowym turnieju poza Japonią, jakim bez wątpienia jest Mumeishi Taikai, który odbywa się co roku w Londynie, stało się już nieomal tradycją, że reprezentacja Polski z naszymi juniorkami na czele zostaje uhonorowana jakimś medalem.

 

Jak wygląda droga rozwoju w Kendo? Dajmy na to, że rozpoczynamy treningi jako amatorzy – kolejno jakie stopnie możemy zdobyć i z czym się one wiążą?

 

D.P.: W Kendo, jak zresztą w każdej japońskiej sztuce walki, która wywodzi się z tradycji samurajskich, nie ma kolorowych pasów oznaczających stopień zaawansowania ćwiczącego. Nie jest to konieczne. Poziom zawodnika widać od razu krzyżując z nim miecz.

Stopnie oczywiście są. Początkujący zdają egzaminy na stopnie kyu. Kyu to tak zwane stopnie uczniowskie: skala zaczyna się od 5 kyu i schodzi w miarę praktyki w dół aż do 1 kyu. Później są stopnie mistrzowskie – dan, w kolejności rosnącej od 1 dan aż do 8 dan.

Kolejne stopnie wiążą się oczywiście z postępami w praktyce. Najpierw trzeba opanować podstawowe ćwiczenia, jest to etap od 5 do 1 kyu. Później zdaje się przed komisją egzamin na stopień shodan, czyli 1 dan. W innych sztukach walki np. karate, 1 dan jest równoznaczny z posiadaniem czarnego pasa. Na poziomie shodan trzeba mieć bardzo dobrze opanowane podstawy Kendo.

Kolejne stopnie dan to doskonalenie tych podstaw i swojej techniki. W praktyce wiąże się to z tym, że im wyższy stopień posiadamy tym więcej widzimy swoich błędów i tym więcej pracy, która na nas czeka.

 

Skąd pomysł na trenowanie Kendo w grupie w Peterborough?

 

D.P.: Klub Shiro Washi (Hakushyu) - Biały Orzeł, powstał z inicjatywy trzech osób; Tomasza Roguta, który jest naszym instruktorem, Krzysztofa Rydzyńskiego i Dominika Paprzyckiego. Różne rzeczy ułożyły się dla nas w ten sposób, że spotkaliśmy się w jednym miejscu. Każdy z nas miał okazję spróbować Kendo wcześniej, w Polsce, a także posiadał już doświadczenie i wysokie stopnie w innych sztukach walki; Tomasz w Kendo i Judo, Krzysztof w Aikido i Jujitsu, Dominik w Aikido i Iaido. Ponieważ Tomasz jest czynnym zawodnikiem i uczy się Kendo w Nenriki Dojo u najlepszych nauczycieli z Londynu zdecydowaliśmy, że trzeba coś z tym zrobić. Tak powstał klub.

 

Ile osób przychodzi obecnie na treningi Kendo? Jak można dołączyć do zajęć?

 

T.R.: Obecnie klub liczy 6 osób, a zajęcia prowadzone są w języku polskim. Ćwiczymy we wtorki od 18:00 do 20:00 oraz w niedziele w godzinach od 17:00 do 18:00 w sali Hampton Leisure Centre. Na pierwszy trening niepotrzebne jest nikomu nic poza dobrymi chęciami i luźnym strojem, jak np. spodnie dresowe i podkoszulek. Butelka z wodą też może być dobrym pomysłem (uśmiech). Najprościej jest skontaktować się z nami poprzez email - chętnie odpowiemy na każde pytanie. Tak więc, jeśli ktoś jest zainteresowany treningami Kendo, to prosimy o uprzedni kontakt, a my z naszej strony dołożymy wszelkich starań, by pomóc w pierwszych krokach na „drodze miecza”.

 

W 2012 roku grupę odwiedził wyjątkowy gość, Sensei Kustosz. Jak przebiegała jego wizyta oraz wspólny trening?

 

T.R.: Jako klub staramy się ciągle rozwijać, wiec korzystamy z każdej okazji, by zaprosić bardziej doświadczonych instruktorów i nauczycieli na wspólne treningi. Do naszych największych sukcesów zaliczamy wizyty Tony i Tsuyako Palmer oraz „świąteczno-sylwestrowe seminarium” z Sensei Andrzejem Kustoszem.

Sensei Kustosz to jedna z najznamienitszych postaci polskiego Kendo. Przez swoich uczniów nazywany często „Papa”. Sensei Kustosz jest jednym z dwóch kendoków w Polsce uhonorowanych stopniem 6 dan Kendo i trenuje nieprzerwanie od 40 lat. Był nie tylko przewodniczącym Polskiego Związku Kendo, ale również długoletnim selekcjonerem i trenerem kadry polskiej. Pod jego bacznym okiem reprezentacja Polski w 2006 roku zdobyła 9. miejsce na światowych mistrzostwach Kendo w Taipei, ulegając jedynie Korei, która tego roku pobiła nawet Japonię. Moja długoletnia znajomość z Sensei Kustoszem pozwoliła zorganizować jednodniowe seminarium z jego udziałem w Peterborough. Poprowadził wspaniały trening, który dostosował do różnego zaawansowania uczestników. Sensei Kustosz już wtedy zapowiedział kolejną wizytę, którą postanowiliśmy zaplanować na drugą połowę 2013 roku, ponieważ cała uwaga europejskiego świata Kendo skupiła się na dwóch imprezach. Pierwsza to Mistrzostwa Europy, które rozegrały się 12-14 kwietnia 2013 roku w Berlinie, drugą natomiast był jubileusz 40-lecia polskiego Kendo. I faktyczne, udało nam się gościć Sensei Andrzeja Kustosza po raz drugi.

Papa nie jest jednak jednym nauczycielem, który nas odwiedza. Mamy również zaszczyt gościć Tony i Tsuyako Palmer, którzy od samego początku powstania klubu byli dla nas wielkim wsparciem. Ich pomoc oraz seminaria, które organizują średnio co 3 miesiące są wspaniałą okazją do poprawy naszego Kendo. Tony Sensei jest jednym z instruktorów w najstarszej szkole Kendo w Anglii, Nenriki Kendo Dojo, którego jestem członkiem. Jest nieograniczoną skarbnicą wiedzy nie tylko na temat Kendo, ale także starych, bojowych systemów Kenjutsu. Jego żona Tsuyako, która zaczęła Kendo jeszcze w szkole w Japonii, pomogła wytrenować niezliczoną ilość brytyjskich zawodniczek oraz przetłumaczyć wiele książek o tematyce Kendo.

Mieliśmy również  okazję gościć wybitnego trenera i bardzo utalentowanego zawodnika Sensei Young Park'a. Sensei Park jest obecnie mistrzem UK oraz Francji w dywizji 4. danów i pomimo jego niezwykle napiętego harmonogramu treningów i zawodów udało się jednak namówić go, by poprowadził zajęcia w naszym klubie.

Dzięki temu, iż mam okazję ćwiczyć z tak świetnymi nauczycielami, po cichu liczę na to, że z roku na rok będziemy w stanie zapraszać coraz to wspanialsze osobistości, może kiedyś nawet Sensei Victor Harris (głowa Nenriki Kendo Dojo), czego sobie i wszystkim naszym kendokom w Peterborough serdecznie życzę.

 

A my trzymamy kciuki i dziękujemy za rozmowę.

 

Jeśli chcecie stać się zawodnikami Kendo, zapraszamy do kontaktu z naszymi rozmówcami: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.">
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

kendo_peterboroughpl

 

fotograf_peterborough_kendo 1

fotograf_peterborough_kendo 2

fotograf_peterborough_kendo 3

fotograf_peterborough_kendo 6

fotograf_peterborough_kendo 7

fotograf_peterborough_kendo 8

fotograf_peterborough_kendo 9

 

Fotografie autorstwa W.Wierdaka/Studio Broadway zostały wykonane podczas wizyty Sensei Andrzeja Kustosza w Peterborough w grudniu 2012 roku.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

PROMOWANE OGŁOSZENIA:
carworld new
Sprzedaż części samochodowych- Skup pojazdów - Złomowanie
ABC