1 funt szterling = PLN
Pogoda w Peterborough
Peterborough
+10°C
Dzisiaj jest: 27.7.2021
   accidentZigZag-Baner pierogarnia banner 2021 
polbud OMEGA POPRAWIONE  
 SHA baner  

9 sposobów, jak przestać się martwić

jak przestac sie martwicW życiu każdego człowieka bywa tak, że ma wzloty i upadki. Czasami wydaje nam się, że inni to na bank mają lepiej od nas i tylko nam się przytrafia całe zło tego świata. No cóż, chyba nie muszę Ci tłumaczyć, że tak nie jest. Każdy z nas ma problemy i kłopoty na różnym etapie swojego życia. Czasami są one mniejsze, czasami naprawdę przewracają wszystko do góry nogami. Niestety jest to składowa naszego życia. A może właśnie stety?

Jestem przekonana, że nie znajdę nawet jednej osoby na tym świecie, której życie nie wygląda jak wznosząca się i opadająca parabola. Nie ma znaczenia czy ktoś jest mega bogaty, piękny, sławny, utalentowany. Każdy ma jakieś kłopociki.

Kiedy ja mam w swoim życiu jakiś ciężki okres, to zawsze sobie tłumaczę, że to kiedyś minie i znowu znajdę się na “górce” paraboli. Myślę wtedy również o tym, że jeśli w życiu wszystko układałoby się po mojej myśli, nie umiałabym docenić tych szczęśliwych chwil, bo stałyby się one dla mnie czymś normalnym. A tak naprawdę w życiu potrzebujemy zarówno pozytywnych, jak i negatywnych emocji. Jednak dzisiaj chciałabym napisać nie o emocjach, a o zmartwieniach. Co jest poniekąd trochę powiązane.

Jak już wspomniałam, każdy z nas ma zmartwienia, ale nie wszyscy reagujemy na nie tak samo. Dla niektórych z nas jest bardzo trudne przestać o nich myśleć i zatruwamy sobie życie notorycznym rozpamiętywaniem. Zamiast żyć tu i teraz rozpamiętujemy przeszłość, której już i tak zmienić nie możemy. Lub zamartwiamy się o przyszłe problemy, które być może w ogóle nie nastąpią. A więc tak naprawdę nasze myśli zajmują sprawy na, na które nie mamy żadnego wpływu. Przeszłości nie da się zmienić, po co więc tracić czas i energię na jej rozpamiętywanie? Jeśli chodzi o zamartwianie się o przyszłość to prawdopodobnie 80% rzeczy, o których myślimy, nigdy się nie wydarzy. (swoją drogą, zastanawiam się, skąd ludzie biorą takie badania…)

Jeśli masz tendencję do “rozkminiania” wszystkiego zbyt długo i głęboko i powoduje to u Ciebie gorsze samopoczucie, pewnie chcesz się dowiedzieć, co można z tym zrobić.

Przejdźmy zatem do konkretów.

Krąg wpływu

Po pierwsze zastanów się, czy masz jakikolwiek wpływ na sytuację, o której myślisz bezustannie. Jeśli to jest coś, co już się wydarzyło, to podpowiem Ci, że nie masz żadnego. Rozmyślanie o tym, co można było zrobić lub powiedzieć w jakiejś sytuacji, nie cofnie czasu. A na pewno bardzo obciąża psychikę i zabiera radość życia. W takiej sytuacji po prostu odpuść.
Jeśli to o czym rozmyślasz, ma się dopiero wydarzyć, to przejdźmy do punktu drugiego.

Metoda straszaka

Pomyśl o tej sytuacji w przyszłości, która Cię niepokoi i zastanów się, co najgorszego może się wtedy przydarzyć. Ale takiego naprawdę najgorszego. Na przykład, jeśli martwisz się o pracę, to co najgorszego może się zdarzyć, jeśli ją stracisz. Nie będziesz mieć co jeść i za co zapłacić rachunków? Stracisz mieszkanie? W najgorszym wypadku wylądujesz pod mostem? Teraz zastanów, się czy naprawdę jest to realne. Jeśli ta sytuacje Cię przeraża, to już teraz, zanim jeszcze nastąpi, zacznij się do niej przygotowywać. W naszym przykładzie może to być zrobienie rozeznania na rynku pracy, zamiast czekania na wypowiedzenie, może to być zrobienie w międzyczasie jakiegoś dodatkowego kursu, aby mieć kartę przetargową, “rozpuszczenie wici” wśród znajomych, że poszukujesz pracy itp. Generalnie metoda polega na tym, aby zacząć przeciwdziałać tej trudnej sytuacji, zanim nas zaskoczy.

Wyznacz sobie czas na zmartwienia

Może to trochę zabawne, ale działa. Wyznacz sobie czas, którym możesz się martwić, np. 15 minut dziennie, o określonej porze, a potem skieruj myśli na coś zupełnie innego. Zamartwianie może stać się nawykiem, dlatego warto do tego nie dopuścić poprzez kontrolowanie swoich myśli. Na początku na pewno będzie to trochę dziwne, jednak jeśli będziesz to robić świadomie, powoli uwolnisz się od natrętnych myśli w ciągu dnia.

Zajmij głowę czymś innym

Jeśli czujesz, że zaczynasz się “nakręcać” na negatywne myśli, postaraj się znaleźć jakieś zajęcie. Najlepiej takie angażujące umysł. Możesz np. do kogoś zadzwonić, zacząć czytać, słuchać podcastu, zacząć ćwiczyć, lub robić cokolwiek innego, co skieruje Twoje myśli w inną stronę.

Unikaj prokrastynacji

Częstą przyczyną zamartwiania się jest prokrastynacja. Jeśli masz tendencję do odkładania spraw, cały czas zajmują one Twoje myśli. Stają się tzw. otwartymi pętlami. Po pierwsze zadręczasz się myślami o tym, że czeka Cię jakieś zadanie, którego nie masz ochoty robić, a po drugie jeszcze masz dodatkowo wyrzuty sumienia, że odkładasz. Zdecydowanie warto się przełamać i doprowadzić tę trudną sprawę do końca, zamiast “przerabiać” ją bez końca w teorii w głowie. Ulga po domknięciu takiej otwartej pętli — bezcenna.

Zapisuj myśli

Czasami pewnie bywa tak, że nie możesz zasnąć lub nawet w ciągu dnia przestać o czymś myśleć. Można wtedy wziąć kartkę i coś do pisania i zapisać problem, który zaprząta Ci umysł. Kiedy wyrzucisz go z głowy, poczujesz dużo większy spokój i ulgę. A często po przerzuceniu problemu na papier, widzimy go w zupełnie innym świetle, bardziej obiektywnie.

Krok wstecz

Czy masz też tak, że czasami po prostu przeleci Ci przez głowę jakaś myśl, która powoduje bliżej nieokreślony niepokój? Mnie się to zdarza. Wiem, że jest coś, co nagle popsuło mi humor, ale nie potrafię powiedzieć co, bo myśl już odpłynęła. Aby się pozbyć tego niepokoju, zawsze wracam do swoich ostatnich myśli — krok po kroku wstecz. Do momentu aż uchwycę tę myśl, która popsuła mi nastrój. A potem mogę zastosować, któryś z poprzednich kroków, aby uspokoić umysł.

Burza mózgów

Jeśli Twoim powodem do zmartwień jest jakaś sytuacja w przyszłości, coś, co Cię czeka i martwisz się jak sobie z tym poradzić, dobrą metodą jest burza mózgów. Można ją zrobić samemu lub z kimś bliskim. Czyli wygenerować jak najwięcej pomysłów, rozwiązań, scenariuszy. Kiedy masz przygotowane różne opcje i warianty, zazwyczaj przestajesz się obawiać tej sytuacji, bo wiesz, że nic Cię nie zaskoczy.

Szeroka perspektywa

I na koniec rada, jak zmienić postrzeganie danej sytuacji. Spójrz na swoje zmartwienie i zadaj sobie pytanie - jakie to będzie miało znaczenie za roku lub kilka lat? Dzięki temu nabierzesz dystansu. Aby sobie to udowodnić, pomyśl o jakiejś sytuacji, która spędzała Ci sen z powiek kilka lat temu. Czy dzisiaj ma jeszcze takie ogromne znaczenie?
Jeśli mnie trochę znasz z poprzednich artykułów lub z wpisów na blogu, to zapewne wiesz, iż uważam, że nie warto się porównywać. Jeśli jednak chodzi o zmartwienia to takie porównanie, może mieć “terapeutyczne” znaczenie. Często jest tak, że wyolbrzymiamy nasze problemy. Kiedy jednak rozejrzymy się dookoła, może się okazać, że są one naprawdę błahe w porównaniu z tymi, z którymi borykają się inni ludzie. Myślą, która zawsze stawia mnie do pionu, jest to, że skoro jesteśmy zdrowi, to jesteśmy w stanie przezwyciężyć wszelkie trudności. Czasami tylko potrzeba trochę czasu i spojrzenia z innej strony na problem.

Reasumując. Na to, co nam się w życiu przydarza, wpływu nie mamy. Jednak to, jak na te wydarzenia reagujemy, zależy już od nas. Nie pozwólmy, aby zamartwianie się odebrało nam radość z przeżywania tu i teraz. Sam fakt, że o czymś intensywnie myślimy, nie spowoduje, że problem zniknie. Masz zatem dwa wyjścia: jeśli nie masz wpływu - odpuść, jeśli możesz coś zrobić - zacznij działać.

Autorką artykułu jest Agnieszka Kowalczyk-Wójcik

 


jak przestac sie martwic slider

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

PROMOWANE OGŁOSZENIA:
ABC